-O, obudziłeś się!- zawołał cicho ktoś siedzący obok niego
Vokuel obrócił się i zobaczył z dezaprobowaną minę brata. Chłopak jęknął i spojrzał na bliźniaka.
-Tak, widzę, że jesteś z tego powodu niezwykle zadowolony.- odparł Vokuel z cichym jękiem
-Dobra, ogarnij się.- warknął Kaspian -Jestem na ciebie porządnie wkurzony, więc zrób mi tę przyjemność i idźmy na zajęcia.- Powiedział ubierając czarną koszulę.
-Nie- odpowiedział ku jego zdziwieniu Vokuel -Siadaj i słuchaj mnie.- jęknął
-Nie!- zawołał głośno -Powaliło cię? Ruszaj się!- krzyknął ciągnąc brata za ramię
Vokuel pociągnął chłopaka za koszulę tak, że ten zatoczył się i usiadł koło niego.
-Słuchaj mnie teraz uważnie. Gościu w spelunie powiedział, że przyjmie nas do obozu, gdzie nas ochronią.
-Ochronią? Ochronią przed czym?- zapytał rozkojarzony Kaspian patrząc w fioletowe oczy brata.
-Przed Heso. To jakiś facet, który będzie chciał mnie zabić.- wyszeptał cicho mężczyzna
-Vokuel- zaczął Kaspian -Jesteś na kacu, pewnie coś ci się przywidziało...-
-Nie!- przerwał mu chłopak -TO mi się przywidziało?!- zawołał chwytając brata za skronie. Kaspian krzyknął, gdy chłopak zaczął wyświetlać mu obrazy przedstawiające jego ostatnie dwa dni. W tle tych wydarzeń widział fioletowe oczy brata, które przyglądały się wizjom w poszukiwaniu wydarzeń z knajpy.
Gdy znalazły to, czego szukały zatrzymały widoki tak, aby on mógł przyjrzeć się wspomnieniom. Widział jak w przyśpieszonym tempie ludzie w knajpie wchodzą i wychodzą, widział śliczną córkę karczmarza i jakiegoś człowieka w kącie. On zauważył bliznę na twarzy mężczyzny, którą przeoczył jego brat. Przebiegł szybko po ich krótkiej rozmowie, a potem poczuł tylko omdlenie spowodowane nadmiarem alkoholu.
Gdy Vokuel puścił jego skronie, chłopak zaczerpnął szybko powietrza i odchylił się do tyłu z pół-przymkniętymi oczami.
-Wierzysz mi?- zapytał cicho patrząc na niego fioletowymi oczami
-Wierzę- odparł Kaspian -Zbieraj się. Idziemy znaleźć tego gościa.
***
-Miriam? Miriam, gdzie jesteś?!- nawoływała Tastina przeskakując między skałami i drzewami. Nie miała pojęcia, gdzie jej szukać, las wokół Muru był ogromny, naprawdę nie miała pojęcia, gdzie mogła ją znaleźć.
Mimo że znała las dobrze, nie wiedziała gzie mogła pobiec dziewczyna. Zwinnie skakała z kamienia na kamień i rozglądała się nadal wykrzykując imię przyjaciółki.
Nagle jej sprawne oko wypatrzyło niedaleko niej bladą dłoń na ziemi.
-Och, nie- jęknęła cicho Tastina zdając sobie sprawę, że dziewczyna leży na ziemi raczej nie z powodu zmęczenia.
Podbiegła do niej szybko i zobaczyła, że Miriam leży na ziemi nie przytomna. Wokół nie było ani krwi, ani nie miała żadnych ran. Tastina kucnęła i podniosła dziewczynę z cichym jęknięciem. Miriam nie była ciężka, ale dziewczyna nie była najlepsza jeśli chodzi o ćwiczenia siłowe. Gdyby była lepszym magiem, załatwiła by to własną mocą, ale to akurat szło jej fatalnie, tylko pokaleczyłaby biedną dziewczynę.
Jedyne co jej zostało, to nieść ją aż do schronienia w Murze, i modlić się, że nic jej nie jest.
Miriam oddychała ciężko i nierówno, a Tastina wiedziała, że to nie wróży dobrze.
Po dłuższej chwili ciężkiego biegu dziewczyna wraz z przyjaciółką na rękach była przed wejściem do jej domu. Wpadła tam rozpędzona i już od progu wołała o pomoc.
-Co się stało?- krzyknął Onel podbiegając do niej i odbierając z jej zemdlonych rąk Miriam
-Nie wiem- powiedziała wykończona ale i przerażona- Znalazłam ją w takim stanie pod Murem.
Heso wstał powoli znad map i wolnym, opanowanym krokiem podszedł do Onela, który układał nieprzytomną dziewczynę na sąsiednim stole.
-Nic jej nie będzie- zbył ich starszy mężczyzna -Chodźcie, pokażę Wam, gdzie pójdziecie po przejściu Wąwozu Skał Szarych.- mówiąc to machnął ręką i wrócił z powrotem do map.
Onel podniósł gwałtownie głowę, prawie uderzając przy tym Tastinę, która przestraszona pochylała się nad przyjaciółką.
-Co?!- zawołał Onel patrząc na Heso -To jest TWOJA córka! To przez ciebie stało jej się to!- krzyknął pokazując na rozłożoną na stole dziewczynę. Tastina patrzyła na niego przestraszona, wiedziała, że ten wybuch, w takiej sytuacji nie będzie niczym dobrym. Położyła mu dłoń na ramieniu aby go uspokoić, ale on wstał szybko, zrzucając jej rękę.
-Powinieneś jej pomóc, ty cholerny egoisto!- Wrzasnął znowu Onel patrząc mężczyźnie w oczy -Zostaw te głupie mapy i chodź tu!-
Heso patrzył na niego wściekłymi oczami, ale ze spokojem go słuchał. Gdy Onel skończył się wydzierać podszedł do niego powoli i jednym uderzeniem wewnętrznej mocy przygwoździł chłopaka do ściany. Młody mężczyzna próbował się wyrywać, ale Heso mimo swojego wieku miał potężne źródło energii.
-Teraz ty mnie posłuchaj, dzieciaku.- warknął -JA wiem co mam robić, i wiem co masz robić ty. Więc skończ z odgrywaniem bohatera i nie sprawiaj kłopotów, rozumiesz mnie?!- wykrzyczał Heso
Onel oddychając ciężko zamknął oczy i z wojowniczym okrzykiem wyrzucił ze swojego źródła ogromy pocisk mocy, którego starszy mężczyzna w ogóle się nie spodziewał. Odrzuciło go w tył, a Onel opadł nie przytrzymywany już przez moc przeciwnika.
-Tylko ja będę sobie mówił co mam robić!- wrzasnął chłopak uderzając jeszcze raz w Heso.
Tastina patrzyła na to z przerażeniem w oczach. Oni walczyli, gdy Miriam być może umierała? Marnowali swoje źródła na głupią bitkę wywołaną przerostem męskiego ego? To było chore. Gdy Heso podnosił się, aby znów zaatakować chłopaka, Tastina wstała i pierwszy raz w życiu zabrała tyle mocy ze swojego źródła.
Wraz z wściekłością i całą nagromadzoną w niej irytacją wypuściła z siebie niesamowicie potężną falę mocy, która odchodząc od niej uderzyła we wszystkie meble, a co ważniejsze, w wojowników, rzucając nimi o przeciwległe ściany.
-Dość!- krzyknęła patrząc na spustoszenie, którego dokonała.
Heso spojrzał na nią z uśmiechem. Nareszcie zobaczył w niej maga, którego tak długo szkolił.
Nawet w takiej chwili nie targały nim żadne uczucia oprócz zadowolenia z nowej broni w arsenale, w postaci jego własnej bratanicy.
-Tylko ja będę sobie mówił co mam robić!- wrzasnął chłopak uderzając jeszcze raz w Heso.
Tastina patrzyła na to z przerażeniem w oczach. Oni walczyli, gdy Miriam być może umierała? Marnowali swoje źródła na głupią bitkę wywołaną przerostem męskiego ego? To było chore. Gdy Heso podnosił się, aby znów zaatakować chłopaka, Tastina wstała i pierwszy raz w życiu zabrała tyle mocy ze swojego źródła.
Wraz z wściekłością i całą nagromadzoną w niej irytacją wypuściła z siebie niesamowicie potężną falę mocy, która odchodząc od niej uderzyła we wszystkie meble, a co ważniejsze, w wojowników, rzucając nimi o przeciwległe ściany.
-Dość!- krzyknęła patrząc na spustoszenie, którego dokonała.
Heso spojrzał na nią z uśmiechem. Nareszcie zobaczył w niej maga, którego tak długo szkolił.
Nawet w takiej chwili nie targały nim żadne uczucia oprócz zadowolenia z nowej broni w arsenale, w postaci jego własnej bratanicy.
Hej.
OdpowiedzUsuńhttp://shiibuya.blogspot.com/p/informacje-o-ocenialni.html - Jest tutaj, na samym dole. ;)
Pozdrawiam!
Dafne, strasznie Ci dziękuję! Jutro wstawię, bo aktualnie piszę z fona, a na nim nie mam możliwości wstawienia buttona.
OdpowiedzUsuńRozdział jest świetny. Nie wiedziałam że Onel walczy o swoje zdanie. Ciekawe co się stanie Miriam, mam tylko nadzieję że nic złego.
OdpowiedzUsuńTo twój najlepszy rozdział!
OdpowiedzUsuńOnel mnie zafascynował. Tak walczył o Miriam i wgl, bardzo podoba mi się jego zachowanie, naprawdę świetnie go przedstawiłaś. Jest taki męski i opiekuńczy :) Heso także mnie zadziwia myślałam, że jak Tastiana weszła z Miriam to on zareaguje tak jak Onel a okazało się zupełnie inaczej. Mam wrażenie, że tylko udaje takiego egoistę, ale tak naprawdę później pokaże, że zależy mu na córce :) Bardzo podobał mi się także pomysł z przedstawianiem wspomnień Vokuela. Niby nic takiego, ale jak się wyobrazi to zupełnie co innego :) Naprawdę fantastyczny rozdział, aż boję się co będzie w następnych. Zaraz zabieram się za resztę :)
Ps. Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam, ale nie miałam kompletnie czasu, dopiero dzisiaj mam dzień " całkowicie wolny od zajeć" :) Zresztą wszystko jest napisane pod najnowszym rozdziałem :)
Pozdrawiam
http://wojna-elfow.blogspot.com
http://magia-przepowiedni.blogspot.com