Dwie dziewczyny siedziały przy kamiennym stole, rozmawiając cicho. Od jakiegoś czasu Miriam zaczęła zauważać, że bardzo dobrze jej się z Tastiną rozmawia. Po paru rozmowach odkryła, że Tastina jest inteligentna i rezolutna, ciekawa świata poza Murem. Miriam za to wypytywała ją delikatnie o Drugą stronę i powód jej pobytu w tym miejscu. Niestety, ku jej zdumieniu, Tastina nie wiedziała wiele więcej niż ona sama. Nagle drzwi otworzyły się szeroko z głuchym trzaskiem. Obie obróciły się szybko w tamtą stronę, podskakując ze zdziwienia. Przez drzwi szybkim, pewnym krokiem wszedł Heso, machając niedbale ręką w ich stronę w geście powitania. Dziewczęta jednak swoją uwagę skupiły na osobie, która weszła za mężczyzną w sile wieku. Był to młody chłopak, a właściwie mężczyzna. Miał krótko przycięte, hebanowe włosy i niesamowicie atramentowe oczy. Zbudowany był dobrze, może nie aż tak jak Heso, ale i tak wyglądał imponująco. Był wyższy niż Heso, ale co ważniejsze, był niesamowicie przystojny. Tastina aż westchnęła cicho. Rzadko widywała ludzi innych niż Heso, to co się teraz tu wyprawiało, było naprawdę czymś niesamowitym, przez co Tastina nie traktowała tego na poważnie, ale jak zabawę.
Heso odwrócił się na pięcie i spojrzał na dwie, ożywione dziewczyny i wyraźnie zagubionego chłopaka.
-Przedstawiam Onela. Nowego Przewodnika bez stażu i jakichkolwiek umiejętności.- powiedział mężczyzna
z kwaśnym uśmiechem.-Onelu, poznaj Miriam, jedyną Jasną Czarownicę na świecie oraz Tastinę.-
Tastina zachmurzyła się z powodu mało ciekawego przedstawienia jej postaci, ale przeszło jej, gdy Onel zwrócił się w stronę jej i jej nowej znajomej.
-Ja...- zaczął chłopak, ale opamiętał się, w końcu maniery są najważniejsze, tak uczył go ojciec-Witam panie
Powiedział z delikatnym ukłonem i udawanym uśmiechem.
-Nie mam pojęcia o co chodzi!- krzyknął po uprzejmościach odwracając się do człowieka na środku izby
-No przecież ci wszystko wyjaśniłem...- odparł ze znudzeniem
-Nie!- zawołał zdumiony- Właśnie nic mi nie wyjaśniłeś!
-O bogini... dobrze.- westchnął Heso- Ty i moja bratanica ruszycie na poszukiwania Jeźdźca Smoka. Jeźdźca Smoka płci żeńskiej.- dodał cicho. Tastina otworzyła usta ze zdumienia
-Ale przecież...- zaczęła
-Tak, tak, wiem.- przerwał jej Heso- Ja wyruszę szukać pewnego Maga, a Miriam będzie szukać brata.
-Raczej nie muszę ich szukać- odparła zdziwiona- Mam dwóch braci, i do tego cztery siostry.
-Nie, nie, nie... Chodzi o co innego.- zastanowił się, myśląc głośno- Pokaż dłonie!- zawołał
Zdumiona dziewczyna uniosła w górę obie ręce. Obie dłonie miała zwykłe, jak każdy inny człowiek.
-Nie, jednak nie...- westchnął. Tastina i Onel gapili się na nich tak samo-jakby patrzyli na niezrównoważonych psychicznie.
-A o co chodzi?- zapytała Miriam uważnie oglądając swoje dłonie
-Masz gdzieś stygmaty?- zapytała szybko Tastina zrozumiawszy wuja-No wiesz, znaki od bogów?
Miriam zastanowiła się chwilę
-Mam półksiężyc na karku. Taki tam, od urodzenia- mówiąc to zabrała włosy znad karku ukazując zarys półksiężyca. kontur był granatowy, a wypełniał go blado błękitny kolor.
-Jest- syknął Heso- Musisz odnaleźć chłopca, chłopaka lub mężczyznę z podobnym stygmatem. A ja znajdę Maga.- zakończył
-Mam go szukać sama?!- zawołała Miriam -Niby gdzie?!
-Dobrze, może faktycznie znajdę ci przewodnika.- zgodził się Heso- I sądzę, że brata znajdziesz w Hanaranii.
-Po drugiej stronie?- wyszeptała. Jeszcze nigdy nie była tak podekscytowana jak teraz
-Tak, po drugiej stronie
Zaklęła cicho, z powodu wrażenia jakie na niej wywarł
-A ja i tak nic ogarniam- wtrącił się Onel pretensjonalnym tonem
Heso z westchnieniem pacnął sobie dłonią w czoło
-Jak tu żyć?- jeknął
Jeju. Z początku nie zrozumiałem nic i nadal niespecjalnie rozumiem co się działo w rozdziale. Muszę przeczytać poprzednie bo naprawdę jestem zaciekawiony tym, o czym jest powieść. Ogólnie jest zbyt szybko jak dla mnie. Masz za mało opisów. Wstaw kilka, a wtedy prędkość akcji znacznie zwolni. Polecam też zwiększyć długość zdań by nie były tak dynamiczne. Potrafisz zaciekawić, ale musisz poćwiczyć. Podziwiam częstotliwość wrzucania rozdziałów, ale są one niezwykle krótkie. Ja sam bałbym się wstawić tak krótki rozdział. Może dlatego, że planuję w przyszłości wydać swoją powieść i piszę rozdziały w długościach książkowych, czyli minimum 12 stron, a i tak zawsze piszę dłużej :D Nie mówię żebyś przestałą pisać, ani nie narzekam bo piszesz bardzo dobrze. Sam chciałbym pisać tak dialogi bo nie idzie mi to chyba. Jak myślisz? I pomożesz mi z jedną z prawą? Mogłabyś odpowiedzieć na moje pytanie na zapytaju? http://zapytaj.onet.pl/Category/027,004/2,25169009,_Pomozecie_przy_wygladzie_pilne_.html - link. Byłbym bardzo wdzięczny.
OdpowiedzUsuńCO do wyglądu bloga to jest bardzo ładny i podoba mi się niesamowicie. Czcionka mogłaby być minimalnie większa. Wiem, że mam podobną, ale cierpię na ciężką chorobę zwaną prokastynacją i mam problemy z poprawianiem.
Pozdrawiam
potterowiec
http://wcieniuchwaly.blog.pl/
Udało się przeczytałam na razie wszystko co zostało opublikowane, a będę czytać kolejne rozdziały na bieżąco.
OdpowiedzUsuńRozdział ten znów mnie zaciekawił. Pytanie moje brzmi jakie dalsze losy potoczą się naszym bohaterom. Odpowiedź na pewno uzyskam w kolejnych partach.:)
Szablon jest śliczny! :)
Pozdrawiam serdecznie! :)